shadow

WPISZ TAGI

Tatry Taterki

Wyjazd w Tatry bez wyrypy się nie liczy. To już tradycja. Obojętnie czy jestem w górach…

CZYTAJ WIĘCEJ

Mistrzostwo Świata

Kurz po Mistrzostwach Świata już delikatnie opadł i w końcu można wrócić do spokojnych przygotowań do Rio. fot. Paweł Paterek…

CZYTAJ WIĘCEJ

Srebro w Rio de Janeiro !

Tak wygląda radość do potęgi n :) To był wspaniały tydzień! Wiedza i doświadczenie, które zyskałam na wodach Zatoki Gunabara…

CZYTAJ WIĘCEJ

Życie toczy się dalej

Troche nie mogę uwierzyć, ze to juz koniec. Przez ostatnie 2 lata spełniałam swoje marzenia, realizowałam wręcz niemożliwe cele, ambitnie…

CZYTAJ WIĘCEJ
share

Tatry Taterki

I Autor:   I 2 tygodnie temu I   0 KOMENTARZY I   Inne Wyjazd w Tatry bez wyrypy się nie liczy. To już tradycja. Obojętnie czy jestem w górach z kimś czy sama, z nartami czy bez, wyrypa musi być! Tym razem zamierzałam zaatakować m.in. Mięgusze, Rysy i Vysoką ale burze mocno pokrzyżowały moje plany. Tamten jeden dzień będę miała przed oczami, minuta po minucie, jeszcze przez długi czas. Na samą myśl przechodzą mnie ciarki, dlatego co pikantniejsze szczegóły zostawiam tylko dla siebie. 🙊 ...i skoro przez 3 dni tarabaniłam się po górach z niezłym (i ciężkim) aparatem, to zamiast mrożących krew w żyłach górskich opowieści, wrzucam górską sielankę na zdjęciach. Może kogoś przez przypadek zainspiruję do wyjazdu w góry :) Enjoy!   CZYTAJ WIĘCEJ
share

MIlczenie jest złotem

I Autor:   I 2 miesiące temu I   0 KOMENTARZY I   Inne Mówią, że blog ma to do siebie, że przyjmuje wszystko. Mój jak widać przyjmuje wszystko -milczenie też. I bynajmniej nie jest to spowodowane brakiem weny... Wręcz przeciwnie - mam na komputerze mnóstwo dobrych szkiców - tylko coś mi się zdaje, że nie do końca nadają się do publikacji... Umiejetność nic nie mówienia ratowała mi tyłek odkąd byłam dzieckim, dlatego i tym razem po prostu się wycofałam i czekałam na jakiś zwrot akcji. Moment, w którym mogłabym przestać analizować ostatnie 2-3 lata, skupić się na teraźniejszości i przyszłości. Czekałam też aż mi przejdzie złość - nie przeszła; ale w tym miejscu zakończe już moje dywagacje, żeby przez przypadek nie zabrnąć za daleko. Ostatnie pół roku było dla mnie bardzo intensywne. Pomiędzy zgrupowaniami, zawodami i wyjazdami w góry, w domu spędza... CZYTAJ WIĘCEJ
share

Wrzesień

I Autor:   I 8 miesięcy temu I   0 KOMENTARZY I   Inne CZYTAJ WIĘCEJ
share

„Uważaj na wielkie kłopoty, kryją się za nimi wielkie szanse” H. Jackson Brown Jr

I Autor:   I 9 miesięcy temu I   1 komentarz I   Inne Cofnijmy się trochę w czasie. Jest rok 2011, Gosia Białecka ma 22 lata i w głowie duuużo freestylu. Po bardzo dobrym sezonie 2010 i 6 miejscu na Mistrzostwach Europy w Sopocie, w styczniu 2011 ląduję na sali operacyjnej z zerwanym więzadłem i uszkodzonymi dwoma łąkotkami w kolanie. Nagle okazuje się, że wcale nie mam 10 żyć i jednak NIE jestem niezniszczalna! Na 3 miesiące przeprowadzam się do Poznania. Codziennie praktycznie od rana do wieczora spędzam czas na rehabilitacji, początkowo w Rehasport Clinic, a później również w poznańskim Cityzen'ie, gdzie chodzę na basen, spiningi i treningi funkcjonalne. Na nowo uczę się chodzić, biegać, skakać, walcząc z kulami i własnym temperamentem, który chce już! teraz! natychmiast! Mimo, iż wtedy wydawoło mi się, że świat się skończy zanim stanę normalnie na nogi, patr... CZYTAJ WIĘCEJ
share

Garda

I Autor:   I 10 miesięcy temu I   0 KOMENTARZY I   Inne, Treningi, Zgrupowania Co Gosia Białecka robiła we Włoszech i dlaczego nie startuje w regatach? Moje niekończące się choroby i kompletny brak odporności niestety zmusiły mnie do zmiany planów na ten sezon. Po ciężkiej, prawie miesięcznej kuracji antybiotykowej, nie byłam w stanie trenować w takim samym rytmie jak moje koleżanki z teamu, dlatego wspólnie z lekarzem i trenerem podjęliśmy decyzję, że powinnam przede wszystkim doprowadzić moje zdrowie do chociaż minimalnej równowagi. Poczynając od okładania się borowinami, picia wód zdrojowych i innych sanatoryjnych zabiegów w Krynicy (które nie do końca zdały egzamin...), kolejnym krokiem był wyjazd w jakieś ciepłe miejsce na drugą część rekonwalescencji. W pierwotnym planie miałam spędzić na Gardzie tydzień i później lecieć na regaty do Danii ale niestety moja choroba nie ustępowała ... CZYTAJ WIĘCEJ
1234243