shadow

WPISZ TAGI

Mistrzostwo Świata

Kurz po Mistrzostwach Świata już delikatnie opadł i w końcu można wrócić do spokojnych przygotowań do…

CZYTAJ WIĘCEJ

Praca i cierpliwość zaprowadziły mnie do Rio

Wraz z Mistrzostwami Świata w Omanie skończył się dla mnie sezon 2015. Okres roztrenowania i laby też już za mną…

CZYTAJ WIĘCEJ

Srebro w Rio de Janeiro !

Tak wygląda radość do potęgi n :) To był wspaniały tydzień! Wiedza i doświadczenie, które zyskałam na wodach Zatoki Gunabara…

CZYTAJ WIĘCEJ

Życie toczy się dalej

Troche nie mogę uwierzyć, ze to juz koniec. Przez ostatnie 2 lata spełniałam swoje marzenia, realizowałam wręcz niemożliwe cele, ambitnie…

CZYTAJ WIĘCEJ
share

„Uważaj na wielkie kłopoty, kryją się za nimi wielkie szanse” H. Jackson Brown Jr

I Autor:   I 2 tygodnie temu I   1 komentarz I   Inne Cofnijmy się trochę w czasie. Jest rok 2011, Gosia Białecka ma 22 lata i w głowie duuużo freestylu. Po bardzo dobrym sezonie 2010 i 6 miejscu na Mistrzostwach Europy w Sopocie, w styczniu 2011 ląduję na sali operacyjnej z zerwanym więzadłem i uszkodzonymi dwoma łąkotkami w kolanie. Nagle okazuje się, że wcale nie mam 10 żyć i jednak NIE jestem niezniszczalna! Na 3 miesiące przeprowadzam się do Poznania. Codziennie praktycznie od rana do wieczora spędzam czas na rehabilitacji, początkowo w Rehasport Clinic, a później również w poznańskim Cityzen'ie, gdzie chodzę na basen, spiningi i treningi funkcjonalne. Na nowo uczę się chodzić, biegać, skakać, walcząc z kulami i własnym temperamentem, który chce już! teraz! natychmiast! Mimo, iż wtedy wydawoło mi się, że świat się skończy zanim stanę normalnie na nogi, patr... CZYTAJ WIĘCEJ
share

Garda

I Autor:   I 1 miesiąc temu I   0 KOMENTARZY I   Inne, Treningi, Zgrupowania Co Gosia Białecka robiła we Włoszech i dlaczego nie startuje w regatach? Moje niekończące się choroby i kompletny brak odporności niestety zmusiły mnie do zmiany planów na ten sezon. Po ciężkiej, prawie miesięcznej kuracji antybiotykowej, nie byłam w stanie trenować w takim samym rytmie jak moje koleżanki z teamu, dlatego wspólnie z lekarzem i trenerem podjęliśmy decyzję, że powinnam przede wszystkim doprowadzić moje zdrowie do chociaż minimalnej równowagi. Poczynając od okładania się borowinami, picia wód zdrojowych i innych sanatoryjnych zabiegów w Krynicy (które nie do końca zdały egzamin...), kolejnym krokiem był wyjazd w jakieś ciepłe miejsce na drugą część rekonwalescencji. W pierwotnym planie miałam spędzić na Gardzie tydzień i później lecieć na regaty do Danii ale niestety moja choroba nie ustępowała ... CZYTAJ WIĘCEJ
share

Mistrzynie Świata POL 11

I Autor:   I 2 miesiące temu I   0 KOMENTARZY I   Informacje, Inne Uwielbiam tę Załogę i po prostu muszę ich mieć na blogu! W sporcie jest coś takiego, czego sama kompletnie nie rozumiem, a z drugiej strony czuje TO tak bardzo mocno, że muszę o tym powiedzieć. Nie wiem tylko czy mi się uda.... podejrzewam, że większość nie zrozumie... ale nie szkodzi! Po zdobytym wczoraj w Salonikach przez Agnieszkę i Małą Mistrzostwie Świata, pierwsze co sobie pomyslałam: jak ja cholernie im zazdroszczę! Po chwili zdałam sobie sprawe, że zaraz... przecież sama jestem jeszcze nawet aktualną Mistrzynią Świata. Czego w takim razie zazdroszczę? Tego uczucia, na które pracujesz kilka/kilkanaście lat, czasem może na... CZYTAJ WIĘCEJ
share

Wiatr

I Autor:   I 5 miesięcy temu I   2 komentarze I   Inne Składnik pogody, który dla normalnego plażowicza może być wyznacznikiem tego, czy wziąć kurtkę, czapkę, koc i ewentualnie z której strony rozstawić parawan, dla nas - żeglarzy jest po prostu wszystkim. Wieje, nie wieje, wieje mocno, słabo, wieje od brzegu, od morza, równo, szkwaliście, bryza, wiatr lokalny, ora, mistral, levante, poniente …. my jakoś o niczym innym nie potrafimy rozmawiać. Sama nie wiem ale chyba mamy fioła na punkcie wiatru albo po prostu nudni trochę jesteśmy. ...czasem jeszcze może nas interesować: czy płaska woda, a może fala, bywa że jakieś prądy mogą być ważne... ale to rzadziej. Podstawowe pytania brzmią: ‘wieje?’ ‘wiało?’ ... CZYTAJ WIĘCEJ
share

Święta „na kadrze”

I Autor:   I 5 miesięcy temu I   0 KOMENTARZY I   Informacje Wychowana w tradycyjnej rodzinie, gdzie dzień święty trzeba świecić, w karnawale się bawić, a w Wielki Piatek pościć, przyznam, że dopada mnie czasem pewna refleksja, z którą nie do końca wiem co mam zrobić. Jako dziecko nie było mi obce bieganie do kościoła z własnoręcznie plecioną palmą w Niedzielę Palmowa, lampionem w okresie adwentu czy sypanie kwiatkow na Boże Ciało. Kiedy zaczęłam pływać, w domu bywałam raczej 'od święta', co gorsza, moje 'święto' niekoniecznie wypadało w święto, które świętuje tradycyjny, normalny Polak, więc chcąc nie chcąc, moje pojęcie 'święta’ też nieco się zmieniło. Gdzieś od dobrych 14 lat, rok dzielę na okres przygotowawczy, startowy i przejściowy, a dni tyg. nigdy nie rozróżniam, bo światek, piątek czy niedziela, ja tak samo pracuję - trenuję, mimo że znajdą się i t... CZYTAJ WIĘCEJ
1234243